Pies szczeka na ludzi. Ciągnie na smyczy. Niszczy rzeczy, kiedy zostaje sam. Warczy na inne psy albo nie pozwala się dotknąć.
Łatwo wtedy pomyśleć: „mój pies jest niegrzeczny” albo „muszę go lepiej wychować”.
Tyle że zachowanie psa zazwyczaj nie bierze się znikąd.
To, co dla człowieka wygląda jak nieposłuszeństwo, może być reakcją na lęk, frustrację, nadmierne pobudzenie, stres albo po prostu sposobem na osiągnięcie konkretnego celu. Czasami zachowanie jest też efektem tego, czego pies nauczył się wcześniej.
Dlatego zamiast pytać wyłącznie „jak oduczyć psa szczekania?”, warto najpierw zastanowić się: dlaczego on szczeka właśnie w tej sytuacji?
To właśnie od odpowiedzi na to pytanie powinna zacząć się praca nad zachowaniem.
Nie ma jednego powodu, dla którego psy zaczynają zachowywać się w sposób trudny dla opiekuna.
Pies może szczekać, bo się boi. Może ciągnąć na smyczy, bo bardzo chce dotrzeć do interesującego zapachu. Może niszczyć przedmioty pod nieobecność człowieka, bo źle znosi samotność. Może też warczeć, kiedy ktoś podchodzi do jego miski, bo chce zwiększyć dystans i ochronić coś, co jest dla niego ważne.
Do tego dochodzą doświadczenia psa, jego temperament, środowisko, sposób uczenia się oraz aktualny stan emocjonalny.
Dlatego samo zachowanie jest dopiero początkiem układanki.
Szczekanie jest normalnym elementem psiej komunikacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy pojawia się bardzo często, jest trudne do przerwania albo wyraźnie wiąże się z napięciem psa.
Pies może szczekać z wielu powodów.
Niektóre psy szczekają, kiedy pojawia się coś, czego się obawiają. Może to być obcy człowiek, inny pies, hałas, samochód albo coś zupełnie nowego.
Szczekanie może wtedy oznaczać po prostu: „odejdź, to dla mnie za dużo”.
Jeżeli po szczekaniu człowiek albo pies rzeczywiście się oddala, pies może doświadczyć ulgi, a jego reakcja może się z czasem utrwalać. Uczy się bowiem, że szczekanie skutecznie pomaga mu poradzić sobie z trudną sytuacją.
Pies może również szczekać dlatego, że bardzo czegoś chce, ale nie może tego zrobić.
Widok psa po drugiej stronie ulicy. Człowiek zakładający szelki. Piłka trzymana przez opiekuna. Drzwi, które jeszcze się nie otworzyły.
Emocje rosną, a szczekanie staje się jednym ze sposobów ich wyrażenia.
Czasami sprawa jest dużo prostsza.
Pies szczeka przy kuchennym blacie, człowiek daje mu kawałek jedzenia. Pies szczeka przy drzwiach, opiekun zaczyna się nim zajmować. Pies szczeka na spacerze, a człowiek natychmiast odchodzi z nim w inną stronę.
Pies nie musi rozumieć, że „wymusza”.
Po prostu uczy się, że szczekanie przynosi określony efekt.
Dlatego przed rozpoczęciem pracy warto obserwować nie tylko samo szczekanie, ale też to, co dzieje się chwilę przed nim i chwilę później.
„On po prostu nie umie chodzić na smyczy” – to jedna z najczęstszych odpowiedzi.
Tymczasem ciągnięcie również może mieć różne przyczyny.
Czasami pies chce jak najszybciej dotrzeć do interesującego zapachu albo innego psa. Innym razem jest tak pobudzony, że trudno mu spokojnie poruszać się wśród wszystkich bodźców.
Może też próbować oddalić się od czegoś, co go stresuje.
Zwróć uwagę na różnicę: pies, który ciągnie przez pierwsze 200 metrów, bo chce jak najszybciej dojść do parku, to zupełnie inny przypadek niż pies, który zaczyna ciągnąć, kiedy zbliża się obcy człowiek albo głośny samochód.
Dlatego samo „chodzenie przy nodze” nie zawsze jest rozwiązaniem problemu.
Najpierw trzeba ustalić, co właściwie powoduje ciągnięcie.
Nie każdy pies, który szczeka po wyjściu opiekuna, ma lęk separacyjny.
To ważne, ponieważ niszczenie rzeczy czy załatwianie się w domu może mieć również inne przyczyny.
Przy lęku separacyjnym problem pojawia się w związku z pozostawaniem samemu lub rozłąką z konkretnym opiekunem. Pies może wokalizować, dyszeć, chodzić po mieszkaniu, drapać drzwi, niszczyć przedmioty albo nie być w stanie odpocząć.
Często pierwsze sygnały pojawiają się bardzo szybko po wyjściu człowieka.
I tutaj jedna ważna rzecz: nie warto czekać, aż pies „przyzwyczai się do samotności”.
Jeżeli każda próba zostawienia psa samego kończy się silnym stresem, kolejne doświadczenia mogą problem pogłębiać.
Praca powinna być dopasowana do możliwości konkretnego psa i prowadzona stopniowo. W przypadku silnego lęku warto skorzystać z pomocy specjalisty, a jeśli zachowanie pojawiło się nagle, również wykluczyć przyczyny zdrowotne.
Agresja to nie jedna konkretna emocja.
Pies może reagować agresywnie ze strachu, bólu, frustracji, w obronie zasobów, terytorium albo dlatego, że nauczył się, iż takie zachowanie skutecznie oddala niepożądany bodziec.
Dlatego warczenie samo w sobie nie mówi nam jeszcze, dlaczego pies zachowuje się agresywnie.
Wyobraź sobie psa, który leży na swoim legowisku i ma gryzak. Człowiek podchodzi i próbuje go zabrać. Pies warczy.
To niekoniecznie „złośliwość”.
Pies właśnie przekazał bardzo czytelny komunikat: „nie podoba mi się to, zwiększ dystans”.
Jeżeli w takiej sytuacji zaczniemy karać warczenie, możemy sprawić, że pies następnym razem pominie ten sygnał i szybciej przejdzie do mocniejszej reakcji.
Dlatego przy zachowaniach agresywnych najważniejsze jest bezpieczeństwo, znalezienie przyczyny oraz praca nad emocjami i zachowaniem. W przypadku poważnych reakcji warto skonsultować się z behawiorystą, a przy podejrzeniu bólu lub problemu zdrowotnego również z lekarzem weterynarii.
Może, ale najpierw trzeba wykluczyć przyczyny zdrowotne.
Świąd, wylizywanie łap, wygryzanie sierści czy drapanie mogą mieć związek między innymi z alergią, pasożytami, infekcją skóry albo innymi problemami zdrowotnymi
.
Dopiero kiedy przyczyny medyczne zostaną odpowiednio sprawdzone, można zastanawiać się, czy zachowanie nie ma również podłoża emocjonalnego.
Stres, nuda czy zachowania kompulsywne mogą prowadzić do powtarzalnych zachowań, które z czasem stają się dla psa bardzo utrwalone.
To dobry przykład na to, dlaczego behawioru nie warto rozpatrywać w oderwaniu od zdrowia.
Nie zawsze sam trening wystarczy.
Jeżeli pies boi się innych psów, samo ćwiczenie „patrz na mnie” nie sprawi automatycznie, że przestanie się bać.
Jeżeli pies źle znosi samotność, nauka komendy „zostań” nie rozwiąże lęku separacyjnego.
A jeśli pies reaguje agresywnie z powodu bólu, żadna liczba powtórzeń komendy nie usunie źródła problemu.
Trening jest ważnym elementem pracy, ale powinien być dopasowany do przyczyny zachowania.
Czasami potrzebna będzie zmiana środowiska. Czasami zarządzanie sytuacjami trudnymi. Czasami praca nad emocjami. A czasami najpierw diagnostyka weterynaryjna.
Zacznij od obserwacji.
Zamiast zapisywać tylko: „pies szczeka”, spróbuj zanotować:
Takie szczegóły potrafią bardzo dużo powiedzieć o funkcji zachowania.
Bo dwa psy mogą szczekać w identyczny sposób, a potrzebować zupełnie innej pomocy.
Szczekanie, ciągnięcie, warczenie czy niszczenie rzeczy to tylko to, co widzimy.
Pod spodem może znajdować się lęk, frustracja, ekscytacja, potrzeba zwiększenia dystansu, brak odpowiednich doświadczeń albo zachowanie, które po prostu zostało wcześniej wzmocnione.
Dlatego dobry plan pracy nie zaczyna się od pytania:
„Jak sprawić, żeby pies przestał to robić?”
Lepiej zacząć od:
„Dlaczego mój pies to robi?”
Dopiero wtedy możemy zdecydować, czego właściwie potrzebuje.
I właśnie na tym polega indywidualne podejście do zachowania psa.
Nie każdy pies potrzebuje więcej komend.
Czasem potrzebuje więcej bezpieczeństwa, odpowiedniego zarządzania środowiskiem, spokojnego treningu, a czasem po prostu dokładnej diagnostyki.
Jeśli zachowanie psa Cię niepokoi, nie czekaj, aż problem sam minie.
Im wcześniej zrozumiemy jego przyczynę, tym łatwiej dobrać sposób działania.
KONTAKT
Przecław 92B koło Szczecina
(+ 48) 799 768 667
hoteluaslana@gmai.com
Dorota Dorniak Hotel u Aslana
NIP: 9571153173 REGON: 524143900
Działalność objęta nadzorem Inspekcji
Weterynaryjnej w Szczecinie
Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny
(WNI): 32 11 99 38